Witam!!
Postaram się krótko, w punktach i bez zbędnych emocji:
Co mi się podobało
- generalnie chłopaki, zwłaszcza w obliczu wyraźnego osłabienia składu (Owen za Teveza i Valencia za Ronaldo) i plagi kontuzji, w porównaniu z zeszłym sezonem zrobili bardzo dobry wynik - 85 pkt (o 5 mniej niż w zeszłym roku), 86 strzelonych bramek (18 więcej) i 28 straconych (o 4 więcej).
- młodzi piłkarze cały czas się rozwijają i grają coraz lepiej (Rooney, Valencia, Fletcher, Evans, Rafael, Nani, Gibson)
- United nieźle zaprezentowali się w Lidze Mistrzów, gdyby nie dosyć pechowa (i bardzo frajerska) porażka z Bayernem, mogliby trochę namieszać
- weterani (Giggs, Scholes, Neville, VDS) potrafili zaimponować formą i w niektórych meczach nadal stanowili o sile zespołu
- degrengolada Liverpoolu i City poza Ligą Mistrzów ;-))
Czego zabrakło
- przede wszystkim - stabilizacji formy, zwłaszcza jeżeli chodzi o pomocników (poza Valencią wszyscy mieli duże wahania formy)
- zdrowych zawodników, zwłaszcza defensywnych (przypominam: VDS tylko 21 meczów w lidze, Vidic 24 a Rio tylko 12; w zimie kontuzjowanych było aż 8 obrońców); długie kontuzje wyeliminowały też Andersona, Owena, O'Shea, Browna, Fabio czy Hargreavesa. W sumie w sezonie 2009-10 aż 16 zawodników było kontuzjowanych przez 6 tygodni lub dłużej...
- odważniejszych decyzji personalnych Fergiego - bardzo kosztowne okazało się uporczywe stawianie na pupili bez formy (Foster, Carrick, Berbatow), zabrakło też konkurencji w ataku (czyli 4-tego napastnika na poziomie)
- lepszych obsad sędziowskich - czy naprawdę mecz o mistrzostwo United - Chelsea musiał sędziować zagorzały kibic Liverpoolu??
Co napawa optymizmem
- mamy dosyć młodą drużynę (tylko 7 piłkarzy po 30-stce, 9 w wieku 26-30, aż 12 ma 25 i mniej lat ) w fazie przebudowy, dlatego też uważam, iż szczyt możliwości ma ona dopiero przed sobą. Warunkiem koniecznym jest jednak wykreowanie drugiego - obok Rooney'a - lidera zespołu.
- z kolei Chelsea uważam za drużynę raczej w fazie schyłkowej (Drogba 32, Anelka 31, Lampard 32, Carvalho 31, Ferreira 31, Terry i Malouda po 30; oprócz Mikela i Sturridge'a brakuje młodych na poziomie), która poza pogromami słabych drużyn nie wniosła nowej jakości (86 punktów - tyle co drugi Liverpool w tamtym sezonie - to najsłabszy wynik mistrza od 2003 roku)
- teoretyczne wzmocnienia - kupiono już dwóch młodych i perspektywicznych zawodników (Smalling 21, Hernandez 22) - ciekawe czy te transfery się sprawdzą i kto jeszcze ewentualnie dojdzie/odejdzie??
Najlepsi zawodnicy United w tym sezonie:
1. Wayne Rooney
2. Patrice Evra
3. Antonio Valencia
Pzdr
dq
P.S. Jedyne co mnie martwi to pogarszająca się sytuacja finansowa klubu pod rządami tych GlA$$erów i komplikacje z tego wynikające.
P.P.S. Pozdrawiam wszystkich obecnych na S24 kibiców Premier League (szczególne gratulacje dla fanów Spurs za 4. miejsce :-)))




Nigdy nie pasował mi do tej drużyny ;-) A tu się nagle okazało, że wskutek niesamowitych zawirowań, dziwnych porażek faworytów itd.itp nagle przeskoczyliśmy w kwietniu Chelsea o 1 punkt mając z nimi w perspektywie mecz u siebie. WTEDY byłem pewny, że wygramy ligę - zawsze wykorzystywaliśmy takie okazje.
A tu kicha, panie. Po tym wnioskuję, że zespół jeszcze nie dojrzał na tyle, aby załatwić takich cwaniaków jak FC FSB.
Na papierze nie mieliśmy składu na mistrza i przed sezonem brałbym TOP 3 w ciemno, ale skoro byliśmy tak blisko, to trudno teraz nie żałować. Szansa była i przegraliśmy ją remisując z Blackburn u siebie.
Osobiście uważam, że - wiem, wiem... kontuzje obrońców - najsłabszą formacją była pomoc. Jedynym pewnym punktem był Fletcher. Reszta albo słabo, albo tragicznie, albo nierówno. Nani obudził się na końcówkę sezonu; Anderson grał piłkę, której nigdy nie zrozumiem; Carrick - prawdziwy dramat; Scholes i Giggs grali raz lepiej, raz gorzej, ale trudno by było wymagać, aby gra MU opierała się na kolesiach, którym bliżej do 40tki niż 30tki; Park grał dobrze, jak cała drużyna grała dobrze. No i Valencia - dla mnie to kwintesencja słabości MU w środku pola, skoro piłkarz w sumie trochę tylko ponadprzeciętny jest 'odkryciem sezonu'.
Czego nam brakuje? Rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia, dowódcy, piłkarza kreatywnego. Tutaj biją nas i Chelsea, i Liverpool, i Tottenham, o Arsenalu nie wspominając ( Fabregas ).
Ale nie sądzę, aby Fergi kogoś tutaj kupił. Będzie jak w zeszłym roku - ew. jeden transfer za kilkanaście milionów i to wszystko. Jest już Smalling, jest Hernandez, a na środku nikogo nowego. Nie zdziwiłbym się, gdyby ściągnął Buffona - MU lubi mieć bramkarskie gwiazdy o wielkich osobowościach. Powtórzyłby tym samym numer VDS, który na 100% zagra w przyszłym roku po raz ostatni.
Tyle. Wspaniały sezon. Wielkie emocje. A tak naprawdę szkoda mi tylko przegranej z Bayernem. Nie wiem, jak żeśmy to zrobili.
Pozdro, Glory Man Utd!